Dzień dobry

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Proponuję Wam dzisiaj temat „Co się dzieje w kurniku?”

  1. Na początek zabawa słownikowa „Do czego potrzebne nam są jajka?” – Dziecko wymyśla różne przeznaczenia jajek.
  2. A teraz  zabawa ruchowa naśladowcza” Małe – duże jajo kurze” rodzic z dzieckiem recytują i wykonują określone ruchy

 Małe – duże   (Na słowo „małe” – ręce blisko siebie, na słowo „duże” – ręce rozłożone)

Jajko kurze      (Rysowanie w powietrzu obiema rękami jajka)

Jajo kurze

Jajko kurze

Małe – duże   (Na słowo „małe” – ręce blisko siebie, na słowo „duże” – ręce rozłożone)

Doskonałe     (Klepanie się rękami po brzuchu.)

Doskonałe

Mniam.           (Klaśnięcie w dłonie)

Zabawę można powtórzyć kilka razy

3. „Gdzie słychać j ?” zabawa słuchowa

Rodzic kładzie przed dzieckiem obrazki  w nazwach których znajduje się głoska “j” lub tylko je wymienia (jamnik, jajko, jagoda, jeż) oraz takie, w nazwach których nie ma głoski j (nos, kot, oko, ser). Dziecko gdy usłyszy  wyraz rozpoczynający się głoską “j”, wówczas klaszcze w dłonie lub wybiera te obrazki, w nazwach których słychać głoskę j.

4. „Jajko” – Zabawa rozwijająca wyobraźnię .

Dziecko rysuje na kartce kształt jajka następnie dorysowuje takie elementy, aby powstał inny rysunek. Jajko stanie się tylko elementem np. misia, łabędzia itp.

5. „Co było pierwsze: jajko czy kura?”

Dziecko wypowiada się na określony temat, wszystkie odpowiedzi są dobre. Na końcu rodzic mówi dziecku, że nie ma odpowiedzi na to pytanie i zaprasza do wysłuchania opowiadania

6. „Co było pierwsze?” – słuchanie opowiadania Grzegorza Kasdepke.

Na Kurzym Uniwersytecie od rana panowało niesamowite zamieszanie. Zwłaszcza dwuletnie nioski robiły masę hałasu. Gdakały, przepychając się i dziobiąc. Jedna usiadła nawet na żyrandolu – a wszystko po to, by lepiej słyszeć profesora Koko, który lada moment miał rozpocząć wykład na temat: „Co było pierwsze – jajko czy kura?”. – Oczywiście, że jajko! – krzyczały siedzące w drugim końcu sali jajka. Bardzo przeżywały swój pierwszy dzień na uniwersytecie. – Ko – koleżanki, słyszałyście?! – wrzasnęła jakaś oburzona kwoka. – Ledwośmy zniosły tych smarkaczy, a już nam pyskują! Ale zanim inne nioski zdążyły wyrazić swe oburzenie, profesor Koko chrząknął – i tak właśnie zaczął się wykład. – Jajko czy kura?… – mówił monotonnym głosem, drapiąc się w zamyśleniu po dziobie. – Oto jest pytanie… się kury! – Ale to kury znoszą jajka! – zagdakała jedna z kur, a wszystkie inne narobiły takiego hałasu, że aż ta, która siedziała na żyrandolu, spadła profesorowi na głowę. – Czy mogłaby pani ze mnie zejść? – zapytał uprzejmie profesor Koko. Okazało się jednak, że kura nie może, bo właśnie zniosła jajko – i teraz chciałaby je szybko wysiedzieć. – No i co, no i co?! – triumfowały kury. – Samo to jajo się chyba nie zniosło?! Jajka popatrywały na siebie z wyraźnym zakłopotaniem – i już, już miały przyznać kurom rację, gdy naraz spod nioski siedzącej na głowie profesora wygramoliło się pisklę. – Czy mogłaby pani bawić się z dzieckiem gdzie indziej? – zapytał uprzejmie profesor Koko. Nikt go jednak nie słyszał; jajka śmiały się i klaskały, a kury gdakały wniebogłosy. I tak skończył się wykład na temat: „Co było pierwsze – jajko czy kura?”. – Na następnych zajęciach pomówimy o czymś mniej skomplikowanym – obiecał profesor Koko, choć nikt go nie słuchał. – Na przykład – jak zbudować kosmiczną rakietę…Rozmowa na temat opowiadania.

7. Rodzic  zadaje dziecku pytania:

  • o czym jest opowiadanie?
  • Gdzie odbywa się dyskusja?
  • Na jakie pytanie próbują znaleźć odpowiedź jej uczestnicy?
  • Czy udało im się odpowiedzieć?
  • Dlaczego?

8. Moja ostatnia propozycja dla was na dziś to zabawa plastyczna „Kurka złotopiurka”

Potrzebne nam będzie opakowanie po jajkach, czarny pisak lub ruchome oczy, klej, piórka, czerwony papier, nożyczki, żółte farby plakatowe, pędzel. Z opakowania na jajka dziecko wycina kształt kurki, malują go na żółto farbami plakatowymi. Po wyschnięciu naklejają dziób wycięty z czerwonego papieru kolorowego. Na czubku wykonuje nacięcie i wkłada w nie, wycięty z czerwonego papieru, grzebień. Po bokach przykleja oczy i piórka jako skrzydełka

Pozdrawiam i życzę miłego dnia