Dzień dobry Kochani!!!

Na początek propozycja zabaw ruchowych, mam nadzieję, że sprawią one Wam tyle samo radość jak i mnieJ

  1. Przeprawa przez rzekę.

Wyobraźcie sobie, że przez Wasz pokój przepływa rzeka. Długi rwący potok rozciąga swoje brzegi od stołu, aż do kanapy lub od ściany do ściany, w zależności od rozkładu mieszkania. Musicie przejść na drugą stronę skacząc po kamieniach, ale tak, aby nie wpaść do wody. Czym są kamienie? Poduszkami jaśkami lub innymi kawałkami materiału. Rozłóżcie je na podłodze tak, aby przejście po nich nie było zbyt łatwe. I po każdym prawidłowym przedostaniu się na drugi brzeg zmieniajcie ustawienie. Oczywiście na trudniejsze, tak jakby to był kolejny etap do przejścia w grze.

2. Butelkowy slalom.

Uważacie, że poruszanie się slalomem jest łatwe? To spróbujcie to zrobić z zawiązanymi oczami! Ta zabawa poprawia koncentrację, ćwiczy zapamiętywanie i koordynację ruchową! Zaczynacie od rozstawienia dwóch butelek ( jeśli nie macie butelek mogą to być np. pluszowe misie)  po pokoju. Dziecko ma chwilę na przyjrzenie się i zapamiętanie gdzie stoją, po czym zawiązujecie mu oczy. Zadanie polega na przejściu w taki sposób, aby nie przewrócić żadnej z butelek. Gdy uda mu się przejść poziom, dokładacie kolejną przeszkodę i tak do momentu, aż skończą Wam się w domu plastikowe butelki.

Na ostatnich już zajęciach związanych z teatrem dowiemy się kto to jest  ETNOGRAF? A pomoże nam w tym opowiadanie pt.: „Etnograf, czyli muzealne jajka i broń na mamuty”.

Wszystko zaczęło się od tego, że Jurek nie chciał się podzielić kanapką. Zwykle to bardzo fajny kolega, ale nie w przypadku kanapek z jajkiem. Bo Jurek uwielbia jajka. Mógłby codziennie zjadać dziesięć i nigdy by mu się nie znudziły.

A to bardzo rozczarowało Wojtka, który też lubi jajka, a tego dnia dostał kanapkę z czym innym. Więc bardzo rozczarowany Wojtek powiedział, że Jurek może sobie zjeść swoją głupią kanapkę z głupim jajkiem. A Jurek odparł, że nie wie, jak kanapka, ale jajko na pewno nie jest głupie. I na dowód oznajmił, że jajka są nawet w muzeum.

 – Na pewno nie – powiedział Wojtek, a Jurek na to, że może to nam wszystkim udowodnić.

Więc poszliśmy razem z nim obejrzeć te muzealne jajka.

Na miejscu okazało się, że to nie jest muzeum z samymi jajkami, a te jajka, które w nim są, to pisanki, więc Wojtek zaczął się wykłócać, że to się nie liczy, ale myśmy przestali ich słuchać, bo w gablotach znajdowało się mnóstwo ciekawych rzeczy. Były tam jakieś starodawne stroje, korale, haftowane obrusy – to się akurat mi nie podobało, ale Wojtek chciał sobie jeden zabrać dla mamy – no i najlepsze ze wszystkiego: różne dziwne narzędzia – w życiu takich nie widziałem, chociaż pomagam dziadkowi wszystko reperować! – i Marcin powiedział, że to pewnie broń do polowania na mamuty, bo wyglądały na strasznie stare. Wszyscy chcieliśmy zobaczyć tę broń na mamuty, zrobiło się trochę głośno i przyszła jedna pani z muzeum. I Jurek powiedział, że to jego mama.

Mama Jurka wyjaśniła nam, że to nie jest broń na mamuty, tylko bardzo stary sierp, czyli narzędzie do ścinania zboża.

 – A skąd pani wie? – spytał Marcin, bo jego zdaniem ten sierp wyglądał raczej na broń na mamuty. Wtedy Jurek prawie się na niego obraził i powiedział, że kto jak kto, ale jego mama wie takie rzeczy najlepiej, bo jest etnografem.

 Tego słowa nie znał nawet Janek, który nosi okulary i przeczytał wszystkie książki w naszej bibliotece. Mama Jurka najpierw wytłumaczyła nam, że jesteśmy w muzeum etnograficznym, a potem – że etnograf dba o to, żeby nie zaginęła pamięć o dawnych czasach. Taki etnograf podróżuje po wsiach i miasteczkach, zbiera pisanki, piosenki, tradycyjne stroje i ozdoby. Może też opisywać zwyczaje i zabawy, odwiedzać ludzi i pytać ich o to, jak wyglądało życie, kiedy byli mali…

 – Albo może zbierać broń na mamuty – powiedział Jacek i pokiwał głową.

 – Gdyby gdzieś mieszkali ludzie, którzy nadal polują na mamuty, to tak – zgodziła się mama Jurka. – Ale dopóki ich nie znajdziemy, etnografowie zbierają garnki, korale, kołowrotki, opowieści, kolędy…

 I choć w muzeum nie było prawdziwej broni, to wszyscy byliśmy całkiem zadowoleni z tej wycieczki. Tylko Grzesiek się trochę zawiódł, bo nie udało mu się namówić mamy Jurka, żeby sprzedała mu sierp. No a Wojtek powiedział, że od patrzenia na taką ilość pisanek zrobił się okropnie głodny i nawet nie chciał z nami pogadać, tylko popędził do domu, jakby go goniło stado mamutów! 

Po wysłuchaniu opowiadania spróbujcie odpowiedzieć na  pytania: Dokąd dzieci wybrały się na wycieczkę? Kim była mama Wojtka? Czym zajmuje się etnograf? Dlaczego jego praca jest ważna? Czego możemy się dowiedzieć dzięki jego pracy? Dziecko odpowiada. Rodzic zwraca uwagę, że etnograf zajmuje się też kulturą innych krajów, nawet tych egzotycznych. Dowiaduje się, jak żyli, ubierali się i mieszkali dawno temu ludzie. 

Zabawa ruchowa „Kraina emocji” – rodzic czyta, a Wy zamieniacie się w aktorów i  swoim ruchem, mimiką twarzy ilustrujecie  tekst.

Każdy aktor to podróżnik… przebywa niezwykłe oceany przygód wędrując od jednej emocji do drugiej… bo wszystkie musi dobrze poznać zanim zaprezentuje je na wielkiej scenie…
Wsiadamy do pociągu i pierwszą krainą jaką odwiedzimy to kraina Radości, tu mieszkają ludzie zawsze uśmiechnięci, weseli. Cieszą się od rana, jak tylko wstaną, przeciągają się z zadowolenia, witają się z nami uśmiechem, obejmują się przyjaźnie i tańczą…

Nagle robi się ciemno..ponuro….ooo…dotarliśmy do Krainy złości, tu mieszkają ludzi, którzy czują się obrażeni, są źli, zdenerwowani, każdy jest sam i nie ma przyjaciół. Ściskają dłonie w pięści, mówią do innych, nie lubię cię, tupią nogami, potrząsają głowami, robią złe miny…
A oto na horyzoncie przed nami rozkwita kraina Spokoju. Tu ludzie są spokojni, leniwi, ostrożni.. delikatnie głaskają się nawzajem, prowadzą się za ręce, siedzą spokojnie obok siebie.

Na koniec otwórzcie książkę „Planeta dzieci- czytanie i pisanie”. Proszę odróbcie zadanie ze strony 49 oraz 50.

Kochane Dzieci, Kochani Rodzice do zobaczenia w poniedziałek już w przedszkolu!!!

Dziękujemy za wytrwałość, za to, że byliście z nami.

Życzymy Wam oraz sobie nawzajem, abyśmy jak najszybciej wrócili do normalności oraz zdrowia, zdrowia, zdrowia…..!!!